LifeFree.pl

Relacja Doroty Rajchert z Warsztatów Wojownik/Wojowniczka.Wytańcz to!

Nieustannie tworzy nas to, co robimy, co nam się przytrafiło, jak to w siebie wbudowaliśmy. Doświadczenia są jak pieczęcie, zostawiają ślady nie tylko w pamięci głowy, również w ciele.
Relacja z Warsztatów Wojownik/Wojowniczka.Wytańcz to!
Relacja z Warsztatów Wojownik/Wojowniczka.Wytańcz to!

Ostatnia sobota upłynęła pod znakiem bycia obserwatorem tego, co w nas mieszka; na zwiększeniu uważności, obserwacji ruchu ścięgien, kości, mięśni i tkanek miękkich jako całości (CIAŁOści). Przecież mówimy o sobie "zmroziło mnie", "osłupiałem", "wymiękłam", "rozpływam się"... obserwacje ciała to ważny drogowskaz! Wypowiedziane myśli i słowa słyszymy i na nowo analizujemy, zatem warto być uważnym na to, co w nas ...

Dorota Komasa [Światło Pełni] pomagała uczestnikom rzeszowskich warsztatów w wewnętrznej podróży, dyskretnie prowadziła Wojowników i Wojowniczki przez tkanki życia. Dosłownie obserwowaliśmy, jak życie jest UTKANE, przepływa w postaci napięcia, płynów i energii w stawach, trzewiach i głowie, jak wzrasta w żywiole wiosny (kolor zielony, ruch w górę, ale i zakorzenienie roślin i stóp, oparcie w kościach, pietach, Ziemi, podłodze, grawitacji). Oczywiście żaden żywioł nie funkcjonuje samodzielnie, zatem w tańcu i medytacji przeszliśmy przez Ziemię, Ogień i Powietrze, pozwalając sobie dosłownie wyskoczyć w Eter, nie tracąc uziemienia (stopy, asekurujące dłonie pomocnika podczas pracy w parach). Dorota pracowała również z głosem, dodając muzykę, własny śpiew i dźwięki bębna (tu rodzaj męski, ale mam przeczucie, że w języku polskim powinna istnieć też żeńska forma tej nazwy!)

Instrument ten zasługuje na uwagę i podziw - ma swoją własną legendę i historię powstania, imię i specjalne przeznaczenie, o czym pewnie jego Właścicielka opowie podczas kolejnych spotkań.
Wojownik i Wojowniczka są w tej chwili zakorzenione, dobrze znają swoje silne strony, miejsca stabilnej i spokojnej siły. Pomimo ogromnej dawki ruchu i tańca improwizowanego Uczestnicy reagowali odprężeniem, choć okazało się, że 7 godzin to absolutnie za mało i czuć niedosyt... ruszamy zatem we własną podróż, nakarmieni tym ciepłym spokojem i siłą, której korzenie i kiełki już odczuwaliśmy. Zintegrowane ciało, emocje, myśli i przeczucia są skarbem wyniesionym w Zawiniątku Serca Wojownika.

Po medytacji w ruchu i w odpoczynku przyszedł czas na zanurzenie się w opowieści mówionej i śpiewanej, wygrywanej rytmem serca i bębna. Wracaliśmy do naszych własnych, bezpiecznych miejsc, szukaliśmy swoich korzeni słuchając śpiewu i prowadzącego głosu Przewodniczki.

Dorota przygotowała również skrypty z obszernym miejscem na notowanie własnych wrażeń Uczestników, aby nic nie uleciało z pamięci, żadne obrazy, intuicje, odczucia.

Po krótkim posiłku i odpoczynku ROZRYSOWALIŚMY intuicyjnie to, co w nas mieszkało, co dało o sobie znać, to domagało się ucieleśnienia w postaci linii, koloru, kropek, plam. Żadna z prac nie była podobna do drugiej, a rysowaliśmy na ogromnych płaszczyznach papieru, które pokrywały całą podłogę pomieszczenia. 

Codziennie wyznaczamy swoimi myślami i ruchem linie, zakreślamy granice, otwieramy lub zamykamy przestrzeń swoimi myślami o osądami. Jak to jest, ZOBACZYĆ JE NA RYSUNKU? Wyjść ze swoim światem w kolor i kształt? DOTKNĄĆ kolorem być może chorego lub zimnego miejsca, relacji? POŁĄCZYĆ się rysunkiem z DRUGIM CZŁOWIEKIEM? Sprawdzić, jak daleko sięgają moje zakresy ruchu, moje myśli?
Jakimi kolorami, strukturami się definiuję? Czy jestem żółto - Fioletowy? Kulisty czy najeżony? Otwieram się i wpuszczam innych czy rysuję ostrą granicę? Czy gdzieś mam plamki? Czy wybieram flamaster, delikatną kredkę świecową czy zamaszysty ruch pastelami? Czy mogę zanurzyć dłoń w farbie i pozostawić swój ślad na papierze lub ciele, a może chcę kogoś pomalować? Czy mi pozwoli? To wszystko się działo i jestem zachwycona rezultatami!
Dorota wewnętrznie nas zintegrowała, ja (Dorota Rajchert) inspirowałam do rysunku spontanicznego.

Ogromnie się cieszę, że nasze drogi się spotkały i z pewnością będziemy dalej współpracować w tworzeniu interdyscyplinarnych projektów. Bardzo dziękuję Uczestnikom! Tworzyliśmy mocną, piękną grupę! Inspirowałyście nas swoją podróżą i doświadczeniami!
Zapraszamy na kolejne edycje, poświęcone Wojownikowi/Wojowniczce w cyklu żywiołów roku, czyli LATO, JESIEŃ i ZIMA.


Dorota Komasa - Prowadząca, Założycielka Światło Pełni, www.komasadorota.wordpress.com
Dorota Rajchert - organizacja warsztatu i wsparcie techniczne, prowadzenie rysunku intuicyjnego, Kreatywne Usprawnianie - gabinet Rzeszów

*Warsztaty nie są i nie zastępują psychoterapii.
Program jest własnością intelektualną i autorskim pomysłem Doroty Komasa.

 

 

Holistyczna Szkoła Trenerów

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Góry Kolumbii

W górach Kolumbii. O wspólnocie.

Recenzje, Inspiracje
sobota, 17 listopada 2018, 12:05
Jestem tu od 4 dni. To holistyczne centrum położone wysoko w kolumbijskich górach. Zdrowe jedzenie i dbanie o środowisko są tutaj ważnymi wartościami. Praktykujemy wdzięczność za każdy posiłek, wspólnie spędzony czas przy ognisku czy śpiew.
powitanie

Ojciec i syn. Krąg ojców i synów. Wprowadzenie.

Recenzje, Rozwój
środa, 05 września 2018, 10:25
Jak znaczące jest usiąść z Tatą w męskim kręgu i jak znaczące jest usiąść z Synem wśród mężczyzn? Każdy ma głos, każdy ma czas, każdy ma prawo się wyrazić i o siebie zadbać. Głos przechodzi z ust to ust. Jesteśmy tutaj tak samo ważni, potrzebni, obecni.

Zobacz również

medytacja  w dżungli
Inspiracje
czwartek, 25 października 2018, 12:15

Medytacja w dżungli

Mając wokół siebie tylko drzewa i wodę nie da się...
mózg na manowcach 2
Recenzje
wtorek, 17 lipca 2018, 12:54

Mózg na manowcach

Mózg ludzki kształtowany przez wiele lat życia na ziemi kolejnych...